Nie jesteś sam!
Dermatolog to najlepsze źródło informacji. Razem z nim możesz przedyskutować możliwości i podjąć decyzję, która z nich jest najlepsza. Możesz także zadać pytanie, na które zawsze znajdziemy odpowiedź.
Moje problemy z włosami zaczeły się jakiś czas temu. Na początku myślałem, że włosy mam osłabione po zimie i dlatego wypadają. Zacząłem używać szamponów i odżywek wzmacjniających, jednak włosy nadal były słabe i wypadały. Żona gdzieś wyczytała, że włosy mogą wypadać z powodu złej diety, więc zmieniłem sposób odżywiania przestałem jeść cięzkostrawne potrawy, nawet przestałem palić. To wszystko nie przyniosło jednak oczekiwanej poprawy. Po każdym myciu i czesaniu włosy zostawały na ręczniku i grzebieniu. Zacząłem stasować się do najróżniejszych rad: masowałem głowę przy każdym myciu, próbowałem odżywek robionych domowym sposobem. Kondycja moich włosów lekko się poprawiła, jednak nadal wypadały. Po roku, kiedy wypróbowałem chyba już wszystkich sposobów, żona zaczęła mnie namawiać na wizytę u lekarza, w końcu zdecydowałem się na pójście do specjalisty. Okazało się, że w moim przypadku wypadanie włosów jest dziedziczne. Dopiero wtedy uświadomiłem sobie, że mój ojciec również łysiał. Leki, które przepisał mi lekarz dermatolog wreszcie przyniosły oczekiwane efekty. Po pewnym czasie włosy całkowicie przestały wypadać. Teraz bardzo rygorystycznie stosuje się do zaleceń lekarskich i czekam na odrost nowych włosów.
- Marcin (39 lat)
...
W mojej rodzinie o łysieniu mówiło się od zawsze. Problemy z włosami miał zarówno mój ojciec, wujek jak i dziadek. Pamiętam jak na rodzinnych spotkaniach śmiali się ze swoich łysin i coraz to wymyślniejszych sposobów na radzenie sobie z wypadającymi włosami. Zawsze zdawałem sobie sprawe z tego, że i mi będą wypadały włosy. Kiedy zaczęły pojawiać się charakterystyczne zakola, tak jak mój ojciec, masowałem skórę głowy oraz stosowałem domowej roboty odżywkę z jaj. Te włosy, które jeszcze mi zostały, rzeczywiście wyglądały lepiej. Problem był w tym, że zostało ich niewiele, a z każdym dniem wciąż ich ubywało. Nie przejmowałem się tym za bardzo, bo skoro wszyscy mężczyźni w rodzinie mają problemy z wypadaniem włosów to pewnie nie da się temu zaradzić. Sam nie wiem czemu ale po pewnym czasie zacząłem szukać nowych sposobów. Wypróbowałem chyba wszystkich dostępnych na rynku szamponów i odżywek. Kupiłem nawet specjalną suszarkę, która ma regulowaną temperaturę powietrza, aby nie przesuszyć włosów. W końcu stwierdziłem, że sam nie dam sobie rady z moimi włosami i udałem się do lekarza. Okazało się, że bardzo wielu mężczyzn w moim wieku ma problemy z łysieniem. Dla lekarzy to powszechny problem. Dermatolog z którym rozmawiałem wyjaśnił mi jaka jest przyczyna mojego typu łysienia.
Zaproponował stosowanie sprawdzonych przez niego preparatów leczniczych. I to dało efekty. Włosy już nie wypadają. Z pewnością pogadam o tym z moim ojcem, dziadkiem i wujkami podczas następnego rodzinnego spotkania.
- Hubert (34 lat)
...
Mój mąż od dawna miał problemy z wypadaniem włosów. Już jako 26 latek miał przerzedzone włosy na czole, jednak ani on, ani, tym bardziej ja nie przejmowaliśmy się tym. Mąż zwrócił uwagę na to, że wypadają mu włosy dopiero wtedy gdy czubek jego głowy stał się zupełnie łysy. Od razu zaczeliśmy szukać sposobów jak sobie poradzić z wypadaniem włosów. Mąż przestał suszyć włosy suszarką, stosował preparaty do wcierania w skórę głowy. Jednak włosy nadal wypadały. Znajdował włosy na ręczniku (mimo, że wycierał włosy bardzo delikatnie), na grzebieniu, a nawet rano na poduszce. Wyczytałam w jednym z kobiecych pism, że bardzo pomocna przy wypadaniu włosów jest dieta. Zmieniliśmy więc dietę (co i mi bardzo się przydało) jednak to kondycja moich włosów się poprawiła, a nie włosów męża. Koleżanka poradziła żebym zapisała męża do lekarza. Okazało się, że łysienie można leczyć w bardzo prosty i skuteczny sposób. Pomogły dopiero leki przepisane przez dermatologa. Dla męża posiadanie zadbanych włosów jest bardzo ważne. Na co dzień pracuje z ludźmi i wygląd zewnętrzny dużo mówi o nim samym. Polecam skorzystanie z porad specjalistów.
- Anna (28 lat)
...
Nigdy nie podejrzewałam, że już 18 latek może mieć problemy z łysieniem. Mój syn właśnie w tym wieku zauważył, że wypadają mu włosy. Od dawna nosił długie włosy więc tym bardziej było to widoczne. Kiedy zauważył, że zostają na szczotce po czesaniu, zwrócił się do mnie z tym problemem. Od dawna stosuję na włosy odżywkę regenerującą z żółtka, nafty kosmetycznej i oleju rycynowego, więc syn zastosował ją również na swoje włosy. Dla tak młodego człowieka łysienie jest niemal tragedią, syn coraz mniej wychodził z domu, przestał spotykać się ze znajomymi. Zdecydował się na nawet ściąć włosy na krótko. Kiedy i to nie pomogło skorzystaliśmy z porady specjalisty. Lekarz dermatolog, specjalizujący się w leczeniu łysienia, zaproponował synowi bardzo skuteczną terapię. Co prawda na efekty trzeba było poczekać około 3 miesięcy ale się opłacało. Syn odzyskał włosy, a co najważniejsze dobre samopoczucie.
- Anna (48 lat)
Komentarze
Ostatnie wpisy na blogach
Top Blogi
Ostatnio załozone blogi: lysek możeniewypadna binkoldoświadczony

